Jasiu idzie
Kiszka - 04-07-2007 18:09
Idzie jasiu dró?k? i widzi napis kierowco nie przeje?d?aj dzieci jasiu wzi?? flamaster o dopisa? lepiej poczekaj na nauczycielki.
kamillo.w - 04-08-2007 09:19
Pani Kowalska pyta dzieci w klasie:
- Jaka cz??? cz?owieka idzie najpierw do nieba?
Zuzia podnosi r?k? i mówi:
- My?l?, ?e dusza, bo trzeba mie? czyst? dusz?, ?eby dosta? si? do nieba.
- Bardzo dobrze - mówi pani Kowalska - Rysiu, a ty jak my?lisz?
- Serce - mówi Rysio - bo trzeba mie? dobre serce, ?eby dosta? si? do nieba.
- Naprawd?, ?wietnie - chwali go pani - A ty Jasiu jak s?dzisz?
- Stopy.
- Dlaczego stopy? - dziwi si? pani.
- Bo kiedy nakry?em moj? mam? i listonosza, jej nogi by?y w górze, a ona krzycza?a: Bo?e, dochodz?!
Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierz?t i pyta,
jak zwierz?ta si? nazywaj?.
- To jest kot - mówi Ma?gosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzy?.
- ?wietnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentuj?c zdj?cie nied?wiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia za?artowa?:
- By? mo?e mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj?
Lekcja biologii - nauczycielka wyja?nia dzieciom fenomen j?kania. Opowiada ?e j?kanie wyst?puje jedynie u ludzi i ?adna inna ?yj?ca istota nigdy nie zosta?a dotkni?ta wad? j?kania.
Na to Jasio podnosi r?k? i mówi:
- To nie prawda pani profesor
- W takim razie wyt?umacz dlaczego tak my?lisz?
- Wczoraj, gdy bawi?em si? z kotem w ogródku, wskoczy? przez p?ot wielki Rottweiler s?siadów. Na to mój kot: "ssss .... ssss .... ssss .... " i zanim zd??y? powiedzie? "Spierd...j" ten okropny pies zjad? go.
Jasio id?c z mamusi? ulic? zauwa?y? konia. Koniowi w wyniku jakiego? nag?ego wzruszenia zwisa? pod brzuchem do?? pot??ny - jak to u konia - organ.
Jasio zaintrygowany:
- Mamusiu, czy ten ko? jest chory?
Mamusia z westchnieniem:
- Synku, ?eby twój tatu? by? taki zdrowy...
Nauczycielka w szkole zada?a dzieciom na za tydzie? napisanie wypracowania pt: "Co niezwyk?ego zdarzy?o si? w mojej rodzinie w ostatnim czasie".
Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zacz?? czyta? swoj? prac?. Jasio zaczyna:
- Mój tatu? wpad? do studni w zesz?ym tygodniu...
- O mój Bo?e, czy wszystko z nim w porz?dku? - zmartwi?a si? nauczycielka.
- Chyba ju? tak, bo wczoraj przesta? krzycze? o pomoc...
Ja? i Ma?gosia bawi? si? w dom. Jasiu próbuje "obiadu" i mówi.
- Wiesz co koteczku ta zupka jest chyba trosze?k? przesolona.
Ma?gosia na to:
- Przesolona? Niemo?liwe, przecie? kilka razy kosztowa?am., ale oczywi?cie Ty uwa?asz, ?e nie mam racji, bo niby co? Jak przesoli?am, to nigdy nie mam racji. A mo?e zarzucisz mi, ?e nie kosztowa?am, to co? Myslisz ?e k?ami?. Pewnie nigdy nie mam racji i zawsze k?ami?. To jak zupa przesolona, to ju? nie nale?y mnie traktowac jak cz?owieka, tylko zaraz k?amstwo zarzuca?, jak Ty mo?esz mysle? o mnie jak o takiej ostatniej. To ja si? staram, flaki wypruwam, a Ty mnie jak psa traktujesz, ?e wci?? si? myl?, k?ami?, gotowa? nie umi?. No co jeszcze ?le robi?? Mo?e w ogóle ze mn? jest Ci ?le, nic Ci nie pasuje, jak Ty si? do mnie odzywasz...czemu mnie traktujesz jak psa?
- Mamusiu, a Jasiu powiedzia? "Ty suko"!!!
rzychodzi ksi?dz po kol?dzie do rodziny Jasia i oczywi?cie zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pyta? :
- A ile masz lat ?
- Siedem ...
- A do ko?ció?ka chodzisz ?
- Chodz? ...
- Co niedziela ?
- Co niedziela ..
- Z ca?? rodzin? ?
- Z ca?? ...
- A do którego ?
- Do Carrefoura ....
Matka Jasia sprz?ta w domu przed ?wi?tami. Z?a jest, bo roboty kupa, a m??, jak zwykle, w knajpie. Wysy?a wi?c Jasia, ?eby ojca sprowadzi? do domu. Jasiu znajduje ojca, prosi, ?eby wróci? do domu, bo matka z?a. Ojciec nape?nia kieliszek i mówi:
- Siadaj synu i pij!
- Ale? tato ja ma?y jestem !!
- Pij, mówi? !!
- Ale tato !!!!
- Pij !!
Jasiu wypi?, oczy mu wysz?y na wierzch, krzywi si? mocno.
- No i co dobre by?o?
- Oj okropne, tato, okropne !
- No! To biegnij do mamy i powiedz jej, ?e ja te? miodów nie mam!
zoltan78 - 07-12-2007 10:39
dobre :-D :-D
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plmarucha.opx.pl